Ta strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki
Logo - Kulturalny Konin

Konininiuniuś

Ja tu już grałem, razem z Wałami Jagielońskimi. Brałem udział w „Derbach”. Doskonale pamiętam, jak mieszkaliśmy w hotelu „Konin” i w wiaderkach nam ciepłą wodę przynosili. Ja dostałem dwa wiaderka, a Rudi Szubert tylko jedno…

Od wspomnień Marcin Daniec zaczął koncert w Konińskim Domu Kultury. Miał ich zresztą więcej. Na przykład jak to policja go przeczołgała i musiał zapłacić 150-złotowy mandat za przekroczenie prędkości: - Na dwupasmowej drodze dojazdowej do autostrady wymyślili sobie, że nie można jechać szybciej niż 40 na godzinę… Na dwupasmowej…

A mimo to, parafrazując lwowską piosenkę Szczepko i Tońko, śpiewał:
„Bo gdzie jeszcze ludziom tak dobrze jak tu,
Tylko w Koninie”.
Tą piosenką (wykonywaną wespół z Anną Piechurską i Pawłem Ekertem) artysta rozbujał widownię, ostatecznie kupując ją „senkju aj lowju łelkom czyli witaj Konininiuniuś”.Przy okazji Daniec zauważył, że „szpan wielki, bo jak podglądałem przychodzących na koncert, to żona przyjechała swoim, mąż swoim… Szpan wielki i bogactwo w tym Koninku”. Byśmy jednak nie popadli w megalomanię, to spektakl był o wszystkim i wszystkich. Dowiedzieliśmy się między innymi, że „pierwszym dżenderem była Pigwa, a teraz jest Mariolka”, że za autorytety robią celebryci a „gromadka całkiem spora wielbi ojca dyrektora”, że rząd zamiast zająć się szpitalami przykleił się do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, jak w starym dowcipie: „ Facet wozem zaprzężonym w konia, wcześnie rano stanął między blokami i krzyczy: - Ludzie, węgiel wam przywiozłem. Na to koń się odwraca: - Tak, ty przywiozłeś…”. Było tego kabaretu sporo, zresztą inaczej być nie mogło, skoro – jak zauważył artysta: „rząd, europosłowie i inni tacy sami teksty dla nas piszą”, potem dodając: „a my płacimy podatki”.

Przejechał się po telewizyjnych programach kulinarnych, których liczba przyrasta wprost proporcjonalnie do liczby ludzi mających coraz większe trudności z włożeniem czegoś do garnka. Obśmiał telewizyjne programy muzyczne, w których ważniejsze jest kto w jury zasiada, niż kto i jak śpiewa, a gdy „po raz sześćdziesiąty śpiewa „Dziwny jest ten świat”, Niemen na to patrzący z góry z całą pewnością myśli: rzeczywiście jest dziwny”. W ogóle dostało się telewizji, ale niecałej. Daniec bowiem pochwalił się, że po sześciu latach wraca do „Dwójki” przy Woronicza. „I będzie też Marcinek”.

„Bo gdybym się gdzieś urodzić miał znów / Tylko w Koninie”. Słowem: „senkju, aj loviu, hał macz? Konininiuniuś…”


Fot. Marcin Oliński

Polecamy











Inne:

Linki:

Copyright © Kulturalny Konin 2012
wykonanie bp8.pl serv2