Ta strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki
Logo - Kulturalny Konin

Dobrze, brzmią coraz lepiej

„Big Band zaczyna mi brzmieć. Pozostałe zespoły też poczyniły znaczące postępy”. Tak mówił Krzysztof Pydyński, dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Koninie po koncercie „swoich” czyli szkolnych zespołów jazzowych I dodawał: – Czas na nowy kierunek kształcenia, jazzowo-rozrywkowy.

W konińskiej PSM przez wiele lat działał Big Band, prowadzony przez Krzysztofa Pydyńskiego. Dwa lata temu w szkole pojawiły się kolejne trzy zespoły jazzowe. Dwa, złożone z uczniów szkoły, prowadzą nauczyciele: Paweł Zielak i Szymon Wieczorkiewicz. Trzeci ma w składzie tylko nauczycieli tej szkoły. Składy oczywiście się mieszają (poza nauczycielskim), są bowiem uczniowie, którym grania jakby ciągle było mało. To akurat cieszy nauczycieli. Szymon Wieczorkiewicz mówił: – Powinni dużo, dużo grać. Minęły czasu, gdy znało sie jedną funkcję i było się kimś. Świat pędzi do przodu, trzeba być najlepszym, by móc myśleć o utrzymaniu się z muzyki.

Zespoły jazzowe konińskiego muzyka regularnie od dwóch lat, przynajmniej raz w semestrze, koncertują w CKiS Dom Kultury “Oskard”. W czasie koncertu w minioną środę (19 marca) na początek pokazał się Teachers Band w składzie: Paweł Zielak – saksofon, Krzysztof Lityński – trąbka, Szymon Wieczorkiewicz – kontrabas i Marek Jakubowski – perkusja. Zaczęli ambitnie, bo „Freddie Freeloaderem” z repertuaru Milesa Davisa, pozwalającym saksofoniście, trębaczowi i kontrabasiście na solowe fajerwerki. Perkusista błysnął za to w „On Green Dolphin Street” (granej także przez Milesa Davisa z Johnem Coltranem), świetnie trzymając ramę kompozycji i porządkując grę pozostałych muzyków. Potem było bardzo nostalgiczne „In a Sentimental Mood” Duke'a Ellingtona i Johna Coltrane'a a na koniec z przytupem, w szaleńczym tempie i z dowcipem zagrane „Oleo” Sonny'ego Rollinsa.



Do czego zdolni są uczniowie, pokazało Combo Jazzowe Szymona Wieczorkiewicza. Z ogromną przyjemnością wysłuchaliśmy choćby ich interpretacji „Masz przewrócone w głowie” Kuby Badacha czy „Jesteś lekiem na całe zło” z repertuary Krystyny Prońko. Pięknie zabrzmiała też bossa nova Joe Hendersona. W sumie prezentacja udana, pokazująca, że to bardzo zdolna młodzież. – Jak będzie trzeba, będę dla nich nauczycielem terrorystą, byle tylko wydobyć z nich to, co najlepsze. Bardzo się cieszę, że jest to grupa mocno pracująca, dlatego terrorystą nie muszę być – mówił Szymon Wieczorkiewicz i komplementował swoich uczniów wszystkich po kolei prezentując: Jakub Dubowski – fortepian, Kuba Jóźwiak – trąbka, Mateusz Staciwa – trąbka, Łukasz Wojnarowski – perkusja, Paweł Jankowski – kontrabas i gitara basowa, Szymon Koziarski – saksofon i Ania Królikiewicz – wokalistka.



Paweł Zielak nie wymienił nazwisk muzyków swojego Combo Jazzowego, ale ten zespół wcale nie ustępował wcześniej występującemu. Były oczywiście różnice. Przede wszystkim Combo Zielaka jest bardziej instrumentalnie rozbudowane. Gra w nim pięcioro saksofonistów (w końcu Zielak jest saksofonistą), jest gitara basowa, wibrafon. Mają mocne brzmienie, są nieźle zgrani. I choć widać było w czasie koncertu bardzo wielkie skupienie, zwłaszcza saksofonistów, to pokazali muzykę radosną. Podobnie zresztą jak Big Band kończący jazzowy wieczór.



W Big Bandzie grają uczniowie i nauczyciele konińskiej PSM. W dorobku mają koncerty ze znakomitościami sceny jazzowej, nagrody. We środę koncert zaczęli od kompozycji Pawła Zielaka „Domku, złoty domku”, którą – jak anonsował dyrygent, Krzysztof Pydyński: – Paweł popełnił w wieku niemowlęctwa muzycznego, stąd ten tytuł... Jak na rasowych jazzmenów przystało, sam Zielak bronił kompozycji znakomitym solowym graniem a dołożył się do tego Kuba Jóźwiak, młody trębacz. Tak na marginesie – Kuba tego wieczoru zagrał chyba kilkanaście kompozycji, w wielu jako solista coraz bardziej pewny swoich coraz większych umiejętności. To już nie jest ten Kuba, którego pamiętamy sprzed dwóch lat jako dość... nieopierzonego, schowanego za kolegami, ale mającego w sobie to coś. Dzisiaj to już prawie Pan Kuba, potwierdzający swoje ważne miejsce także w Big Bandzie. A Band grał „The Lady Is a Tramp” Rodgersa/Harta. Ten utwór z repertuaru Elli Fitzgerald ładnie wykonała Ania Królikiewicz, ale jeszcze lepiej w jej wykonaniu zabrzmiała „Comes Love” Dianne Reeves. A potem było „Kiedy mnie już nie będzie” Agnieszki Osieckiej i Seweryna Krajewskiego; Big Band podchodzi do tego utworu z wielkim sentymentem, bo towarzyszył Annie Serafińskiej w czasie koncertu promującego jej płytę z piosenkami Osieckiej (w 2006 roku), ale wydaje się, że to nie jest utwór na warunki głosowe panny Królikiewiczówny. Na finał Michela Camilo „One More Once”, znowu z solówką Kuby Jóźwiaka. – Dobre! Big Band zaczyna mi brzmieć – mówił dyrygent dyrektor Krzysztof Pydyński.



Najlepszym podsumowaniem koncertu wydaje się być jednak zapowiedź dyrektora Pydyńskiego: – Zespoły jazzowe w naszej szkole to rzeczywistość od wielu lat. Efektem są koncerty jak, między innymi, dzisiejszy. One pokazują stan i służą rozwijaniu talentów i umiejętności. Sprzyjają nam także zmiany w zasadach kształcenia muzycznego. To w sumie powoduje, że zdecydowaliśmy się w naszej szkole otworzyć od września kierunek nowy kierunek kształcenia: jazzowo-rozrywkowy. Mamy przygotowaną kadrę pedagogiczną, mamy też przekonanie, że nasza oferta spotka się z zainteresowaniem rodziców i młodzieży.

Polecamy











Inne:

Linki:

Copyright © Kulturalny Konin 2012
wykonanie bp8.pl serv2