Ta strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki
Logo - Kulturalny Konin

Swing, jazz i Santor

- Tę muzykę dedykujemy wszystkim, których nosimy w sercach i tym, którzy szczególnie potrzebują wsparcia – mówiła Anna Wysocka, otwierając tegoroczny Tryptyk Zaduszkowy w kościele pod wezwaniem św. Wojciecha w Morzysławiu. Pierwszego dnia tryptyku, 7 listopada, wspominano nieżyjących konińskich dziennikarzy.

Błażej Naskręcki, Robert Roszak, Janusz Sobczak, Wojciech Majchrzak, Zygmunt Myśliński, Paweł Jędrzejewski, także Ryszard Stachowiak, który wprawdzie nie był dziennikarzem, ale zasiadał w radach programowych konińskich rozgłośni – wymieniała Anna Wysocka. My ze swej strony dodajmy jeszcze przy tej okazji kilka nazwisk: Anna Surowiec, Janusz Kozłowski, Jacek Poprawski – dziennikarze związani z konińskim oddziałem „Gazety Poznańskiej”, Zbigniew Zaborski – dziennikarz m.in. „Zagłębia Konińskiego” i poeta, Marek Kirschke z „Przeglądu Konińskiego”. Temu wspominaniu doskonale pomagał prezentujący się tego dnia zespół animowany przez Siergieja Wowkotruba, Ukraińca mieszkającego od 20 lat w Polsce. Skrzypek, dwaj gitarzyści: Sebastian Ruciński i Tomasz Wójcik oraz kontrabasista Piotr Górka tworzą Gypsy Swing Quartet, wykonujący stardardy swingowe inspirowane twórczością Django Reinhardta i Stephana Grappelliego. Pięknie zabrzmiał np. Blues en Mineur czy „Joseph, Joseph” D. Reinhardta, nie mniej pięknie B. Lagrene’a „Made in France”, ale także melodia H. Kuźniaka z filmu „VaBank”. Wielkimi brawami publiczność nagrodziła muzyków za wykonanie „Historia d’un Amor” C.E. Almarana, chyba jednego z najpiękniejszych utworów o mułości, ale też dowcipnie wykonane dzieło D. Reinhardta „Anouman”, okraszone na koniec melodią z kreskówki „Kraina Deszczowców”, „karamba”.

Drugi dzień Tryptyku Zaduszkowego poświęcony był wszystkim, którzy nie poradzili sobie z wszelkimi nałogami i uzależnieniami. Ks. Paweł Śmigiel, jeden ze współorganizatorów Tryptyku, wyliczał: w Polsce mamy 1 mln osób uzależnionych od różnych nałogów (w szczególności alkoholu i narkotyków), 3 miliony jest na „najlepszej drodze” do uzależnienia, 16 milionów dramatów odnotowuje się rocznie w rodzinach w których są osoby uzależnione.
Tego wieczoru u św. Wojciecha koncertowała Grażyna Łobaszewska. Towarzyszyli jej muzycy z zespołu AJAGORE.

Zwykli ludzie noszą w sercach
Wiarę w miłość, czasem smutek
W dzień powszedni zamiast w święta
Otwierają swoją duszę…

Duszę przed publicznością otworzyła przede wszystkim Łobaszewska, prezentując swoją najnowszą płytę „Prowincja jest piękna”. Pięknym, poetyckim tekstom towarzyszy muzyka potrafiąca wzruszyć. Obok nich były przeboje o których moglibyśmy powiedzieć – klasyka:

Brzydka ona, brzydki on
Mała stacja, kiepski bar
A oni przytuleni jakoś niezwykle tak
Jakby się miał utlenić nagle świat…

Łobaszewska wykonała także Niemena „Jednego serca” (do wiersza Adama Asnyka), „Nim przyjdzie wiosna” (do wiersza Jarosława Iwaszkiewicza) a potem „Czas nas uczy pogody”
Wiele dni, wiele lat, czas nas uczy pogody

Zaplącze drogi, pomyli prawdy
Nim zboże oddzieli od trawy…

Trzeci dzień Tryptyku Zadusznego poświęcono „obrońcom Polski i wolności”. Tym razem koncertowała Irena Santor. Na pytanie: dlaczego śpiewa, odpowiadała piosenką, którą wykonywała swego czasu Hanka Ordonówna:

Ja śpiewam piosenki
Drżą czułe dźwięki
Ludziom na pocieszenie…

I „pocieszała” przez dwie godziny, dostarczając wzruszeń szczególnych. Sala, co ja piszę – kościół śpiewał razem z nią, bo przecież te setki ludzi, którzy przyszli na jej koncert, ściśnięci niczym śledzie, na śpiewanych przez Irenę Santor piosenkach się wychowywali. I nadal je pamiętają. Artystka przy okazji zaprezentowała kilka nowych piosenek, które ukazały się na płycie 3 listopada br. Znaleźć na nich można wyznania, że nadal „kręci mnie ten świat/korci co jest za rogiem”, że zamiast „Turnusu Pod Platonem” wolałaby „pod platanem i tylko z panem”. Przy okazji wyśpiewała czym jest starość:

Starość to nie jest wiek
Starość to stan umysłu (…)
Starość to wybór!

A potem była owacja na stojąco. Wyśpiewane przez publiczność „sto lat” skwitowała krótko: - Przyjdzie wam na to długo czekać!

To był 7. Tryptyk Zaduszkowy organizowany przez parafie pod wezwaniem św. Wojciecha w Koninie (Morzysławiu), wsparty przez samorząd Konina i Konińśki Dom Kultury. Tegoroczny Tryptyk każdego dnia ściągał tłumy słuchaczy. Obecny na Tryptyku prezydent Konina Józef Nowicki mówił m.in.: - Zrobimy wszystko, by Tryptyk Zaduszkowy nadal był organizowany.


Fot. Marcin Oliński

Polecamy











Inne:

Linki:

Copyright © Kulturalny Konin 2012
wykonanie bp8.pl serv2