Ta strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki
Logo - Kulturalny Konin

Oto ja, cała ja

„Jaki będzie wiek XXI?” pytała za ks. Janem Twardowskim. I odpowiadała, też ks. Twardowskim: „wszystko (będzie) inaczej”. Chociaż, tak naprawdę, to „I srebro i złoto to nic / Chodzi oto / By młodym być, więcej nic…”.

Ten dialog Halina Kunicka toczyła z konińską publicznością, szczelnie wypełniającą świątynię pw. św. Wojciecha w Morzysławiu. Koncert był kolejnym w ramach projektu realizowanego od czterech lat ''Trzeźwienie przez kulturę''; organizują je parafia pw. św. Wojciecha i Koniński Dom Kultury, wspiera prezydent Konina.

Artystka śpiewała w trzydziestu krajach świata. Jej kunszt doceniono na festiwalach w Tokio, Splicie, Dreźnie. Na festiwalu w Sopocie byłą pierwszą Polką, która zdobyła nagrodę publiczności. Oklaskiwano ją w paryskiej Olimpii. Ale, jak twierdzi, najbardziej lubi koncerty kameralne, w tym kolędowanie w różnych kościołach. Pierwszą część koncertu konińskiego też poświęciła najpiękniejszym kolędom. Każdej odpowiadał wiersz ks. Twardowskiego. Kiedy śpiewała:
     „Lulila, pięknie gra, fujareczka, fujareczka.
      Pięknie gra, lulilaj, dla mego syneczka.
      Lulejże mi, lulej we wszechświecie całym,
     Tyś jest moim królem, mój syneczku mały…”
cytowała: „choćby się cały Kościół zawalił, Bogu się mówi: TAK”. Potem, kiedy już wybrzmiało „Lulajże Jezuniu, moja perełko”, wspominała:
     „Przyszła mi na wigilię zziębnięta głuchociemna
      z gwiazdą jak z jasną twarzą --- wigilia przedwojenna (…)
      Przyszła usiadła sobie. Jak żołnierz pomilczała
      Jezusa z klasy pierwszej z opłatkiem mi podała.”
Słowom kolędy: „Nie było miejsca dla Ciebie. W Betlejem, w żadnej gospodzie…” towarzyszyło pytanie: „Jaki będzie wiek XXI?”. Pewne jest jedno: będzie „wszystko inaczej”.

Część kolęd koninianie śpiewali wspólnie z piosenkarką, podobnie jak i utwory z repertuaru, do którego przyzwyczaiła nas przez lata występując na estradzie. A to przeboje, okazało się, mocno ugruntowane, skoro publiczność nadal je pamięta i chętnie nuci. Bo:
     „Świat nie jest taki zły
      Świat nie jest wcale mdły
      Niech no tylko zakwitną jabłonie.”
zwłaszcza, że:
     „Dopóki wam jeszcze Kasieńki się chce,
     niestraszne wam pogody złe.
     Dopóki wam jeszcze Kasieńki się chce,
     któż powie z was "Nie, to nie."
Miło (i cokolwiek nostalgicznie) zabrzmiały „To były piękne dni”, szczególnie że były „Od nocy do nocy”, ponieważ – co powszechnie wiadomo – „Najlepsze są panienki z bardzo dobrych domów”. Przede wszystkim jednak dobitnie na bis, z błyskiem w oku, wyśpiewane:
     „I srebro i złoto to nic,
     Chodzi o to,
     By młodym być i więcej nic!”

I pomyśleć, że to był prawdopodobnie drugi występ Haliny Kunickiej w Koninie (tym razem towarzyszył jej Jerzy Derfel). Piosenkarka zachwyciła publiczność wrażliwością, dojrzałością interpretacyjną, charakterystycznym głosem. Trudno się jednak oprzeć wrażeniu, że – jak napisała Agnieszka Osiecka do muzyki Bułata Okudżawy a Halina Kunicka zaśpiewała:
     „… co było, to było,
     nie wróci drugi raz”.


Fot. Marcin Oliński

Polecamy











Inne:

Linki:

Copyright © Kulturalny Konin 2012
wykonanie bp8.pl serv2