Ta strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki
Logo - Kulturalny Konin

Twardy sen Pana J.

Inspiracją stała się postać Jamesa Joyce’a i jego powieść – „Finnegans Wake”, automatycznie zapisane słowa, tworzące chaos, z którego wydobyć można maksimum sensu lub zupełnie nowe sensy. Tę książkę można „napisać” od nowa, po swojemu, kierując się intuicją, wyobraźnią i osobistym doświadczeniem. Podobnie było z tą wystawą, która rozpoczęła swoje życie od performansu, stając się z czasem także dokumentem.

„Twardy sen Pani N.” – bo taki tytuł nosi ekspozycja poznańskiej malarki i performerki ZeNONY Cyplik-Olejniczak – to instalacja dotykająca nie tylko irlandzkiej klasyki, ale i kondycji ponowoczesności. Autorka otworzyła ją 6 listopada br. w Galerii CKiS „Wieża Ciśnień”. Czy James Joyce zasnąłby twardym snem widząc jej dzieło?

Praca jest owocem performansu, który Nona Olejniczak zrealizowała 2 lutego 1989 na osiedlu Wichrowe Wzgórza, dawnym Kraju Rad. Jak powiedziała, lokalizacja była nieprzypadkowa. Wybór miejsca stał się próbą mitologizacji, w plastycznym i poetyckim wymiarze. „W 1945 roku teren ten był polem bitwy o Festung Posen. Słyszałam wiele opowieści związanych z wojenną przeszłością tego miejsca i wiedza o tych wydarzeniach znalazła wyraz zarówno w moim tekście towarzyszącym wystawie, jak i w wyborze przedmiotów, które zdały się desygnatami pewnych znaczeń. Moim zdaniem zło, które wtedy tu się stało, istnieje w utajonej formie do dzisiaj” – powiedzała artystka („ZeNONA Cyplik-Olejniczak: „Twardy sen Pani N. – Dryfując do Itaki”, wstęp do katalogu wydarzenia. Robert Brzęcki).

Wybór daty pierwszego performansu również nie był przypadkowy. 2 lutego 1882 roku urodził się James Joyce, kluczowa dla jej pracy postać. Tego samego dnia przyszedł na świat prof. dr hab. Andrzej Kopcewicz, badacz twórczości irlandzkiego pisarza, prywatnie – sąsiad Nony Olejniczak, z którym mijali się wynosząc śmieci. Książka Joyce’a, trudna historia Wichrowych Wzgórz i przyjaźń z profesorem przeniosły sztukę do osiedlowego śmietnika, którego poetykę chaosu i nieustającej wymiany Nona Olejniczak wykorzystała tworząc pierwotny Finneganowy performans (całość zarejestrował Wojciech Olejniczak). Zwabiony podstępem profesor, nie spodziewał się tam spotkać Joyce’a… A właściwie dwóch Joyce’ów… Pierwszy z nich, w tenisówkach, wyłonił się zza śmietnika, próbując pożyczyć od widzów 5 szylingów. Drugi, ten młodszy, pojawił się tuż po nim. Obaj konwersowali z publicznością, cytując fragmenty „Finnegans Wake”, dzieła Jamesa Joyce’a nawiązującego do tradycji irlandzkiej, będącego również literackim odniesieniem do zjawiska Wieży Babel, gdzie porozumienie i kontakt, mimo wielości i dostępności, są niemożliwe. W tle – umieszczone zostały naturalnych wymiarów postacie. Są nimi dwaj bohaterowie pierwszej prezentacji – młody i starszy James Joyce.  Walizka – rodzinna pamiątka artystki, tekst stylizowany na pismo automatyczne i piosenka, płynąca ze starego telewizora umieszczonego na wózku (szkocka kołysanka „Don’t Cry In Your Sleep” z repertuaru Micka Moloneya, słowa Jim McLean, muzyka tradycyjna).

Performans był przedstawiany jeszcze trzykrotnie, między innymi w Poznańskiej Galerii Nova i Collegium Novum UAM w Poznaniu. Z czasem stał się ekspozycją, wzbogaconą o fotogramy dokumentujące uprzednie prezentacje. Centralną częścią tej ekspozycji jest wózek, z którym poruszają się zbieracze rzeczy niepotrzebnych, buszujący po miejskich śmietnikach. NONA Olejniczak nazywa ich Odyseuszami, szukającymi swej Itaki i jest w tym wiele prawdy – to, co tam odnajdują, zyskuje drugie życie, nowy sens. Staje się ziemią obiecaną? „Trudno nie zauważyć, że gdy myślimy dosłownie o rzeczach z wysypisk, to ludzie w potocznym sensie – przywracający im kolejną „egzystencję” – też mają podobny „status” społeczny, zajmując miejsce na obrzeżach wspólnoty. Jako rodzaj żywego znaku ostrzegawczego dla innych. Istota bycia poza centrum, polityka zamazywania, uchylania pamięci, wzmacniana emigracyjnymi tropami, staje się tutaj jeremiadą nad losem współczesnego człowiek, gwałtem wyrwanego, nierzadko dosłownie z korzeniami, z własnych kątów (…). Plemię współczesnych Odyseuszy, dryfujących od kraju do kraju, z płonną nadzieją na powrót do swoich Itak. Tak jak NONA odnalazła powieść Joyce’a na „swoim” śmietniku, tak i my nie możemy nie wiedzieć, że odmęt jest coraz częściej w nas i dookoła nas. I tylko kwestią czasu jest uświadomienie sobie tej prawdy, wypowiedzenie jej na głos, jak pewnie życzyłby sobie autor „Ulissesa” – napisał Robert Brzęcki we wstępie do wspomnianego katalogu.

Nona Cyplik-Olejniczak, poznańska artystka, pochodzi z Przemyśla. Jest absolwentką PWSSP w Poznaniu, malarką i performerką. W 2003 roku zrealizowała dokument fabularyzowany „Światła domu” we współpracy m.in. z konińskimi filmowcami – Andrzejem Mosiem i Zdzisławem Siwikiem.

Ekspozycja będzie otwarta dla zwiedzających do 28 listopada br. w Galerii CKiS „Wieża Ciśnień”. Jest tylko jeden szkopuł. Ci z Państwa, którzy przegapili wernisaż, nie zobaczą się z Noną Olejniczak, która sama w sobie jest zjawiskiem i integralną częścią tego dzieła (mimo to – polecamy to spotkanie bez spotkania). Artystka wypowiedziała także wiele ciepłych słów pod adresem Roberta Brzęckiego, kuratora wystaw w „Wieży", nazywając go wybitnym znawcą sztuki. Między innymi. „Cieszcie się, że go macie!". Cieszymy się!


Fot. Zdzisław Siwik

 

 

Polecamy











Inne:

Linki:

Copyright © Kulturalny Konin 2012
wykonanie bp8.pl serv2