Ta strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki
Logo - Kulturalny Konin

Facebook zamiast trzepaka

Warsztat zatytułowany „W (nie)realu. Nastolatki w Internecie. Jak przeciwdziałać pornografii, cyberprzemocy i groomingowi” został zorganizowany w pierwszy dzień 25. Przeglądu Polskich Filmów Fabularnych DEBIUTY. Nauczyciele, do których był adresowany spotkali się w Strefie K z ekspertem w tej dziedzinie. O nowych formach przemocy, nadużyć, uzależnieniach związanych z Internetem rozmawiała z nimi Joanna Kęcińska.

W ciągu miesiąca liczba filmów zamieszczanych na youtube przekracza liczbę amerykańskich produkcji realizowanych w ciągu roku. Rozwój nowych technologii nastąpił w XX wieku, mowa o mediach takich jak telefon, radio czy telewizja. Pierwszy email został wysłany w 1966, Internet wszedł na giełdę w 1995 roku, ale to w ostatniej dekadzie nasiliły się zagrożenia z związane z przemocą  i zagrożeniami w cyberprzestrzeni. Załatwiamy w niej niemal wszystko. Kupujemy, bawimy się, pracujemy, uczymy się, zdobywamy informacje, nawiązujemy relacje. Przestrzeń publiczna, w której dawniej wykonywaliśmy te czynności, mocno się skurczyła. Została zawłaszczona przez globalną sieć. Szybkość przekazu, dostępność informacji spowodowała tzw. e-powódź – zalew informacji, z którymi umysł ludzki, możliwości poznawcze i percepcja człowieka radzą sobie w sposób osobliwy. – Włączamy wtedy tzw. tryb awaryjny – tłumaczyła Joanna Kęcińska. – Aby się obronić przed ilością i intensywnością bodźców, wyłączamy empatię. Z drugiej strony dostarcza to nam zmiennych, nowych i silniejszych emocji. Przegrywają reakcje głębokie, górę bierze to, co pierwotne – instynktowne i powierzchowne. To prosta droga do uzależnienia. Mówiła również o tym, że na co dzień używamy 600-800 słów, w Internecie – od 200-350 wspomagając się emotikonami. Powoduje to zubożenie języka, kierując go właściwie w stronę znaków lub slangu. Komunikacja w sieci bywa też mieszanką języków, stosuje się w niej kilka tysięcy skrótów, nie zrozumiałych dla zwyczajnych użytkowników mowy. Dla przykładu – na jednej stronie książki znajduje się od 1600-1800 liter i 2-3 grafiki. Te ostatnie w Internecie zastępują obrazki lub filmiki, znaków stosuje się tutaj o połowę mniej.

Podczas wykładu Joanna Kęcińska wyprowadziła słuchaczy z błędu. Mówimy często, że globalna sieć jest źródłem wiedzy. Wiedza oparta na licznych, zdobywanych konsekwentnie informacjach, uporządkowanych i ugruntowanych ma się nijak do informacji, których dostarcza Internet. Przeciążenie mnogością, ich powtarzalność sprawiają często, że uznajemy je za wiarygodne. Ludzie, którzy nie posiadają wiedzy na jakiś temat są znacznie bardziej pobudliwi, agresywni, reagują lękowo, są słabsi językowo i bardziej podatni na uzależnienia. Z drugiej strony, jak mówią badania, które przeprowadził specjalista w tej dziedzinie, prof. dr hab. Mariusz Jędrzejko – 73 procent wiadomości czerpiemy dziś z Internetu. 91 procent dzieci polskich używa go do nauki (85 procent w innych krajach europejskich), co nie zawsze wiąże się ze zdobywaniem wiedzy. Większość z nich uznaje to za oszczędność czasu, zaradność i nie ma oporów moralnych przed czerpaniem gotowych prac czy zadań. Z drugiej strony, brak dostępu do sieci, portali społecznościowych czy gorących informacji może być w okresie adolescencji przyczyną wykluczenia społecznego. Realnego, wiążącego się z odmową przynależności do danej grupy.



Joanna Kęcińska rozwiała też inne mity. Jak się okazuje cyberagresorami bywają najczęściej ofiary takiej przemocy. Mitem jest również sformułowanie, że dzieci napotykają w sieci na niebezpiecznych nieznajomych. 87 procent najmłodszych spotyka tam swoich znajomych, tylko 8 procent badanych stwierdziło, iż miało kontakt z osobą nieznajomą. Badania przedstawione przez ekspert mówią również, że 99 procent młodych ludzi codziennie bywa na Facebooku, tylko 19 procent z tej grupy – po godz. 24.00. W grupie ryzyka uzależnieniem od sieci jest 42 procent nastolatków korzystających z Internetu więcej niż 5 godzin dziennie. Przeniesienie komputera do pomieszczenia, w którym przebywają wszyscy domownicy również nie zadziała – 52 procent młodych ludzi korzysta z niego u kolegów, 39 procent posiada Internet mobilny. Dzieci o wiele szybciej uczą się nowych technologii, barierą ochronną jest świadomość wykazana przez badania, że „rodzice wiedzą na ten temat całkiem sporo”.

Zagrożeniom w sieci mogą sprzyjać także zachowania dorosłych i otwartość, ekshibicjonizm z jakimi prezentują wszystkie sfery swojego życia. – Umieszczamy na Facebooku swoje nowo  narodzone dzieci. Fotografujemy posiłki. Niektóre renomowane restauracje zakazały już tych praktyk, podciągając to pod  łamanie praw autorskich. Kompozycja dania, jego składniki uznane zostały za autorskie – tłumaczyła Joanna Kęcińska. 

Czego szukają w sieci młodzi ludzie? Na pierwszym miejscu w rankingu są strony pornograficzne, dalej zakupy on-line, dzielenie się plikami, udział w społecznościach, newsy, hazard i zakłady, randki, biznes, gry i na końcu – obrażanie, wysoko suicydalne zagrożenie w sieci. Instytut Neurologii i Psychiatrii w Warszawie dostarczył badań na temat leczenia nerwic i depresji u dzieci. Zdaniem specjalistów z tej placówki dwukrotnie wzrósł odsetek dzieci przyjmujących leki antydepresyjne i nasenne. – Powodem jest skrócenie odpoczynku i snu. Brak poczucia bezpieczeństwa, lęki, stres, które pojawiają się po kontaktach z treściami urazowymi, a tych w sieci jest nie mało. Ogromnej zmianie uległa też rola rodzica, nie jest on odniesienie pewności i przewidywalności, do którego młodzi ludzie zwracali się z prośbą o pomoc, radę, podpowiedź, weryfikację etc.  – sami mogą sprawdzić, jak to jest. Z drugiej strony, nieograniczony dostęp do wszystkiego powoduje przebodźcowanie.

Co sprawia, że w Internecie nie przestrzegamy norm? – Rozhamowanie, brak samokontroli jest wynikiem pozornej anonimowości. Pozornej, bo przecież tak naprawdę nikt z nas nie jest w sieci anonimowy. Specjaliści mówią o efekcie kabiny pilota bombowca. Zrzucający bomby pilot nie ma kontaktu z cierpieniem ofiary, w związku z tym łatwiej mu to zrobić i odciąć się od własnych emocji – tłumaczyła Joanna Kęcińska, mówiąc również, że kwestie takie jak ochrona danych, wizerunku i czci są  chronione przez polskie prawo i mogą być ścigane ze stosownych artykułów Kodeksu Cywilnego czy Karnego. Podobnie włamania na konta, kradzieże – pieniędzy, tożsamości, groźby karalne, etc. Bardzo często przypadki publicznego znieważenia, zniesławienia czy groźby  w sieci, wywołują w ofierze wstyd, poczucie izolacji społecznej, śmierć społeczną, myśli lub próby samobójcze. Do listy zagrożeń zaliczyła również stalking, uporczywe nękanie.

Grupą narażoną na tego typu zagrożenia są również nauczyciele. Joanna Kęcińska podkreśliła, że bardzo często ulegają ulegają hejtowi w sieci. Podała przykład projektu „Grażyna Żarko. Katolicki głos w Internecie”. Była to fikcyjna postać, stworzona na jego potrzeby. Stała za nią emerytowana nauczycielka Anna Lisak, która przez 2 miesiące umieszczała filmiki na youtube, pełne radykalnych treści. Spłynęła na nią lawina agresji, gróźb, wyzwisk dotyczących nie tylko jej poglądów, ale również wyglądu. Mimo iż była to prowokacja z jej strony, sama zrezygnowała z prowadzenia tego projektu. Okazało się to dla niej zbyt dużym obciążeniem emocjonalnym.



Kęcińska mówiła też o nowych formach autoagresji i uzależnień, do których zalicza się nie tylko nadużywanie środków psychoaktywnych, lecz również seksualizacja dzieci i młodzieży, propagowanie treści rasistowskich, agitowanie przez sekty, naśladowanie celebrytów, sexting, etc. – Jak działa pytanie: czy masz 18 lat? Nie jest ono żadną zaporą przeciw niedozwoloną dla nieletnich treścią, wręcz przeciwnie – badania wykazują, że stanowi zachętę, budząc ciekawość młodego człowieka.

Jeśli nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. Ruch w Internecie przynosi zyski. Jesteśmy adresatem reklamowanych produktów i usług, potencjalnym klientem. Jak więc zadbać o prywatność, nie dać się zwariować ani zwerbować? Kasować historię przeglądania jak najczęściej, wyłączyć „cookies”, włączyć opcję: „nie chcę być śledzony”. I pamiętać, że nastolatek ma prawo do eksperymentu w czasie burzy, chaosu i niestabilności, zachowań niezrozumiałych, do utraty kontaktu z dorosłymi na rzecz rówieśniczej grupy. I że Facebook zastąpił młodym ludziom to, co naszemu pokoleniu dawał trzepak – budowanie relacji z innymi. Z wymienionych powodów, atwiej tu  jednak o zachowania ryzykowne.

W ramach projektu „Przestrzenie inspiracji na bis w Koninie 2015” nauczycieli oglądali dokument Beeban Kidron zatytułowany „InRealLife”. Brytyjska reżyser ukazała w nim jak funkcjonuje Internet od strony komercyjnej i w jaki sposób uwodzi on dzieci i młodzież, stanowiąc dla nich zagrożenie w postaci uzależnień i nadużyć. Seans odbył się w Kinie Studyjnym CENTRUM 24 listopada br.

Wykład z Joanną Kęcińską był pierwszym spotkaniem z cyklu konińskich „Przestrzeni inspiracji”. Nauczyciele i uczniowie spotkają się jeszcze 9 i 10 grudnia br. podczas warsztatów poświęconych animacji oraz podstaw montażu filmowego.
 

 

Polecamy











Inne:

Linki:

Copyright © Kulturalny Konin 2012
wykonanie bp8.pl serv2