Ta strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki
Logo - Kulturalny Konin

Cały ten folklor

Ten festiwal jest sławny w Europie. Pojawiają się na nim zespoły ludowe z całego kontynentu. Najmocniejsze tradycje ludowe mają Włosi. W ich kraju działa kilka prężnych federacji, które poświęcają swój czas wyłącznie propagowaniu sztuki ludowej. We Włoszech jest najwięcej takich zespołów, garną się do nich młodzi ludzie, dzieci. Ale i inne państwa nie ustępują im przepięknymi strojami, tańcami, muzyką. Od siedmiu lat grupy kultywujące etniczne i ludowe tradycje poszczególnych regionów, spotykają się w Poznaniu, by celebrować święto swojej sztuki, podziwiać nawzajem, występować przed publicznością. Festiwal Sztuki Ludowej organizuje bowiem Towarzystwo Poligrodzianie, działające przy Politechnice Poznańskiej.

Od dwóch lat, mamy przyjemność gościć wybrane zespoły w Koninie. Rok temu prezentowały się na Bulwarze, tym razem 23 sierpnia br. widzowie oglądali ich prezentacje na skwerze przed Konińskim Domem Kultury. Skarpa, ławki, pagórki zapełniły się publicznością, dla której występy okazały się… zbyt krótkie.
 
Opincuta i Evzon na scenie
 
W Koninie wystąpiło ponad 200 tancerzy z siedmiu państw europejskich, SVETI SAVA z Bośni i Hercegowiny, liczący ponad 200 członków, należących do sekcji tanecznych, muzycznych i wokalnych, utytułowany na licznych międzynarodowych festiwalach poświęconych folklorowi (m.in. Macedonia, Turcja, Grecja, Węgry) i jednym z najwyższych odznaczeń państwowych w swoim kraju; ARISTOTELIS z Grecji, zespół działający pod egidą stowarzyszenia, pochodzący z wioski Kato Komi – o bogatym dziedzictwie kulturowym, gdzie pielęgnowane są lokalne i świąteczne tradycje. Ich repertuar składa się z rodzimych pieśni całej Grecji. Grupa ta jest podzielona na kategorie wiekowe. Najmłodsi członkowie mają 5 lat, najstarsi – po 60. Wykonują je w tradycyjnych i co istotne, autentycznych strojach ludowych (np. strój ślubny panny młodej, który nosi w w. 18 lat czy strój pana młodego, tzw. Evzon).
 
Najstarszym chyba zespołem, który wystąpił przed konińską publicznością była łotewska grupa LIGO, która działa od 1945 roku w Rydze. Nazwa pochodzi od święta, które obchodzi się latem na Łotwie i które jest najradośniejszym wydarzeniem tego czasu. Tancerze LIGO są najlepszym tamtejszym zespołem ludowym, do tego wielokrotnie utytułowanym 'za ochronę i kultywowanie ludowej tradycji'. W swoim kraju uświetniają nie tylko koncerty czy uroczystości, występują także w filmach fabularnych oraz co roku – w All-Latvian Song and Dance Festival, na którym prezentuje się ponad 40 tysięcy artystów. Na swoim koncie mają również nagrody międzynarodowe z festiwali w Hiszpanii, Malty, Rosji.
 
Słowacki ZEMPLIN, jego stroje, koszule, piórka, hafty – przypominały iście polskie zbójnickie klimaty. Temperament, kroki, dynamizm dowiodły widzom, że jesteśmy sąsiadami. ZEMPLIN to także jedna z najstarszych grup folklorystycznych, jaką mieli okazję oklaskiwać tego wieczoru. Działa bowiem na Słowacji, w regionie Zemplin, od 1957 roku, licząc aktualnie 70 osób. Do tej pory uczestniczyła w 2600 publicznych występach w kraju i 1200 – zagranicą. W swoim repertuarze ma bogaty zbiór ludowych pieśni, utworów tanecznych, muzyki i zwyczajów, w swoim dorobku – ponad 30 programów różnorodnych tematycznie, przedstawiających i zachowujących odmienność każdego z regionów kraju, za pomocą kostiumów, stylów oraz odmiennych instrumentów.

I BRIANZOLI, włoska grupa folklorystyczna zupełnie nie kojarzyła się z tzw. włoskim temperamentem. Był to najmniej dynamiczny występ, stroje przypominały codzienny ubiór chłopów. Tak właśnie wygląda folklor typowy dla regionu Brianza, z którego walorami zaznajomiła się publiczność. Grupa zdobywa liczne nagrody krajowe i zagraniczne, uczestnicząc w festiwalach folkloru na Węgrzech, w Niemczech, we Francji i w Szwajcarii. Ich prezentacje przybliżają codzienne życie mieszkańców Brianzy, jakie toczyło się w XVII wieku, prezentując typowe zachowania i obrzędy za pomocą pieśni, tańca i muzyki, wykonwanej na tradycyjnym lokalnym instrumencie ‘firlinfeu’. Chociaż w Koninie nie było ku temu sposobności i widzowie mogli oglądać jedynie cząstkę ich przebogatej twórczości ludowej, artyści z I BRIANZOLI mają w swym repertuarze ponad 2-godzinny program, który przenosi oglądających w świat włoskiej prowincji sprzed 400 lat. Ze swoją sztuką dotarli także za Altantyk, do kanadyjskiego Winnipeg, gdzie zdobyli 1 miejsce pośród 130 zespołów na Światowym Festiwalu Folkloru.
 
Wszystko, co dobre kiedyś się kończy
 
Jako ostatni występowali tancerze z Towarzystwa Folklorystycznego OPINCUTA z Mołdowy, których dynamiczny występ pozostawił niedosyt u publiczności. ‘Opincuta’ to tradycyjne obuwie noszone przez tamtejsze chłopstwo w dni pracujące. Grupa, choć tańczy i występuje od niedawna (od 1990 r., w czasie oderwania się Mołdowy od ZSRR), liczy około 60 dzieci, którym towarzyszy folkowy zespół muzycznych. I tak jak znakomici, o wiele starsi poprzednicy, zgromadził już wiele nagród na prestiżowych wydarzeniach poświęconych sztuce ludowej, także zagranicą. W Mołdowie, gdzie folklor jest ceniony, a wręcz stawiany na piedestale, odbywają się również… zawody folklorystyczne („Sa traiti, sanfloriti”, „La fintina dorului”), w których OPINCUTA, na przestrzeni ostatnich 15 lat zdobywała trofeum. W naszym mieście bisowali dla rozochoconej publiczności. Dodajmy też, że z każdą z występujących ludowych grup rękę uścisnął zastępca gospodarza miasta ds. kultury –  prezydent Sławomir Lorek.
 
Chociaż słychać było głosy zawodu, VII Festiwal Sztuki Ludowej w Koninie, zakończył się definitywnie godzinę przed północą. Tancerze kilka godzin wcześniej prezentowali się w Gnieźnie, dokąd to wydarzenie również zawędrowało. Przypomnijmy, że organizuje ją poznańskie stowarzyszenie, swojego ducha oddaje je Marzenna Biegała-Howorska, która razem z tancerzami jeździ do wielkopolskich miast, organizuje to wydarzenie w Poznaniu i czuwa nad każdym szczegółem – od trasy koncertowej i szycia strojów na etniczne wesele począwszy, na posiłkach dla artystów skończywszy. Festiwal trwa, nie tylko dzięki ich pasji, lecz przede wszystkim zawdzięcza swoją świetność ludziom takim, jak ta nieduża szczuplutka pani, niosąca go na swoich barkach (z niekłamaną radością i entuzjazmem) od lat. Festiwal Sztuki Ludowej to nie tylko występy, to także wykłady prowadzone przez regionalistów i wykładowców z licznych krajów, warsztaty śpiewu białego, pieśni regionalnej, muzyczno-instrumentalne i taneczne, projekcje filmowem wydarzenia kulturalne, koncerty World Music, a nawet... pokazy ludowej mody! To wielka machina, której na imię FOLKLOR EUROPY. Te starania zostały docenione. Festiwal został uhonorowany Diploma of Excellence, przyznawanym przez European Folk Culture Organization, a w zeszłej edycji patronatem obejęło go UNESCO. Interesującym zjawiskiem jest również jego eskalacja, dwa lata temu wyszedł bowiem poza granice stolicy Wielkopolski – wybrane prezentacje odbywają się również w Lusowie, Gnieźnie i Koninie. A my, po dwóch latach, możemy śmiało uznać, że na naszej ziemi folklor europejski się przyjął. Przypomnijmy, że organizatorem VII Festiwalu Sztuki Ludowej był Koniński Dom Kultury. Wydarzenie odbyło się dzięki wsparciu samorządu lokalnego.

Ostatnie wydanie tego prestiżowego Festiwalu poprowadziła dyrektor Radia "Konin", Aneta Kwiatkowska, która wystąpiła przed publicznością i zaproszonymi do Konina zespołami w tradycyjnym stroju łowickim!


fot.: Zdzisław Siwik
 

Polecamy











Inne:

Linki:

Copyright © Kulturalny Konin 2012
wykonanie bp8.pl serv2