Ta strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki
Logo - Kulturalny Konin

Artysta zanurzony w strumieniu

Formy zaobserwowane w przyrodzie, odwołujące się do natury i jej żywiołów, przedstawione w sposób abstrakcyjny. Indywidualne, artystyczne podejście do problemu czasu, niezwykła, żywiołowa kolorystyka zamknięte w wielości i różnorodności technik plastycznych – od ceramiki po malarstwo – oto Dariusz Przewięźlikowski. Artysta zaprezentował swoje prace w Galerii CKiS „Wieża Ciśnień”, był również obecny podczas finisażu 29 stycznia br., spotykając się osobiście z odbiorcami swojej sztuki.

   

Fot. Zdzisław Siwik

„Wystawa konińska ma charakter impresyjny, jest czymś w rodzaju szkicu do eseju na temat czasu, niekończącego zmagania się z przemijaniem, z próbami ocalania chwil zatrzymującymi nas w pół kroku, albo też pochwałą życia w stylu dolce far niente, gdy mowa o dystansie do namiętności, do fizycznych działań, ale nie gdy mówimy o  refleksyjnym wymiarze życia” – pisze w przedmowie do katalogu wystawy kurator „Wieży Ciśnień”, Robert Brzęcki.

Czas i przemijanie artysta wyraża osobliwie, od punktu do punktu, wektorowo. Taki tytuł nosi zresztą jeden ze stworzonych przez niego cykli, wykonanych techniką ceramiki. Dostojne medaliony osadzone na szarym płótnie, przypominają swoją formą o kolistości czasu, punkty „zapisane” przez artystę kolorem, fakturą, przywodzą na myśl, kolejne zdarzenia, mające niepowtarzalną wewnętrzną dynamikę. W jego pracach, konsekwentnych formalnie, czystych jest również miejsce na zabawę, podglądanie czasu, świata i ludzi. Instalacja z koralikami umieszczonymi na sznurkach, mogła być symboliczną cezurą, przejściem, oknem, ale i miejscem, w którym odbiorcę może czekać niczym niezmącona zabawa. Podejście Dariusza Przewięźlikowskiego do materii jest równie indywidualne. Jego ukwiały, trwałe, ceramiczne, falują w morzu wyobraźni, niewzruszone sztormami. Istnieją tu i teraz. Czy to ich wektor czasu i przestrzeni? Pierwotność, do której nawiązuje artysta w swoich pracach koi nerwy, pozwala się zatrzymać w świecie pełnym chaosu. Materia, możliwość fizycznego kontaktu przyzwalają na refleksję, że takie oto doświadczenie harmonii wcale nie jest niemożliwe. Kolory ziemi w pracach ceramicznych Przewięźlikowskiego są balsamem dla zmęczonej zgiełkiem duszy. To składa się z kolei na spójny komunikat, za pomocą którego twórca rozmawia z oglądającymi.

Przypomnijmy, że artysta, który wystąpił w Koninie po raz drugi („Wieża Ciśnień” gościła go wcześniej ze zbiorowym projektem „x4 Czteroobraz”) zaproponował także dzieła malarskie i grafikę. Tu również nie brakuje mu konsekwencji, przejrzystej idei. Śmiało używa koloru, jest wyrazisty, manifestujący, lecz nienachlany. Tu również prowadzi dialog wewnętrzny (i z odbiorcą) i odnosi się do czasoprzestrzeni. Jego grafika silnie odwołuje się do śladów, jakie każdy z nas odciska istniejąc i działając w konkretnej chwili, w konkretnym czasie, niepowtarzalnie i indywidualnie. Estetyka, w jaką ubiera swoją filozofię twórczą Dariusz Przewięźlikowski jest dla oglądającego czystą przyjemnością, za którą kryje się istotna dla niego refleksja.


Fot. Zdzisław Siwik
 

Polecamy











Inne:

Linki:

Copyright © Kulturalny Konin 2012
wykonanie bp8.pl serv2