Ta strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki
Logo - Kulturalny Konin

Wspomnienia z Malty

Laura Palmer (Cover Story) była bohaterką "Miasteczka Twin Peaks". Kto pamięta ten tajemniczy kryminalny serial, wie, że nie pojawia się ona ani przez chwilę na ekranie, za to wszyscy o niej mówią. To chyba psikus losu, bo na naszych fotografiach też będzie nieobecna, chociaż była jedną z głównych postaci ostatniego wydania MALTY NA BIS w Koninie...

Fot. Zdzisław Siwik

Nowak miał rację: świergoliły, gdakały, przekrzykiwały się i skrzyły dowcipem. Ich wokalno-instrumentalny występ zainaugurował tegoroczną Maltę na bis w Koninie. Dziewczyny z Laura Palmer Cover Story żonglują z łatwością cytatami z pop kultury i mieszają style, mogą oprawić galę – filmu, biznesu, sportu, zagrać w klubie, na domówce albo uświetnić jeszcze bardziej udany karnawał. Sześć utalentowanych piosenkarek i aktorek (czasem w podwójnej roli) wystąpiło w kawiarni CKiS – DK „Oskard” 27 czerwca br.

Wspomniany krytyk teatralny, Maciej Nowak, zaliczył je do swojego warszawskiego Top of the Top 2014. Na łamach portalu e-teatr napisał o nich: „błyskotliwy dziewczyński kabaret wokalny” (9 lutego 2015), który dodajmy, może wykonać feat. z każdym artystą tego świata.

Na scence kawiarni „Oskard” wystąpiły po nich Wieszcze Niespokojne. Żelazny repertuar tej twórczej grupy zaskoczyłby nie tylko samego Mickiewicza, ale również wyprzedzającego romantyczną epokę Norwida. Artyści kochają wieszcza i sztukę, to jak mówią inni – widać, słychać i czuć. Dali temu wyraz Tetmajerem, wykonując na głosy jego wiersz „Eviva l’arte!” w finale. Czy to miłość z wzajemnością, czy tragiczna miłość?

W repertuarze Malty na bis znalazły się dwie propozycje dla dzieci. W niedzielę, 28 czerwca w Parku Chopina Teatr Fuzja zagrał interaktywne widowisko zatytułowane „Elmer – słoń w kratkę”. Aktorzy zgubili po drodze linię dramaturgiczną, ale to nic nie szkodzi. Ten fakt wynagrodziły dzieciom zabawne pomyłki głównych bohaterów, ich upadki, wspólne zabawy ze słoniem i kangurem, piosenki i cukiery, których wyciągnęły z kapeluszy całe mnóstwo. Pod gołym ciężkim niebem, które nie uroniło w końcu ani kropli deszczu, równie świetnie bawili się rodzice.

Zjawiskowym spektaklem, którego nie doczekały najmłodsze dzieci (początek o 22.00) była „Alicja w Krainie Czarów” – również w interpretacji Teatru Fuzja. Na parkingu obok „Oskardu” pojawiły się ogromne, świetliste grzyby, buchał dym, świeciły się pochodnie, aktorzy w ciągłym ruchu (na rowerach, w biegu, etc.) pokazali zgromadzonym wokół widzom dziwa, o których wiadomo jedynie tym, którzy dotarli z nimi na drugą stronę lustra. 

Porywacze Ciał to alternatywa z tradycją, zaskakująca nowymi spostrzeżeniami i rozwiązaniami. Poznańscy artyści zaprezentowali spektakl „Hultaje”. Grupka sztywniaków z banków, których nazwy nie wymówimy głośno, zarzuca na garnitury i garsonki, ochraniacze, na nogi sportowe obuwie, na głowę – kaski chroniące przed upadkiem, a na grzbiety – katanki z dżinsu i rusza na… przerwę w pracy.

Malta na bis w Koninie pełna była muzyki, jej repertuar był zróżnicowany. Laura Palmer puszczała do słuchaczy oko, co było zdumiewające, bo znamy ją ze słyszenia. Wieszcze szokowali grozą i decybelami, można ich było pokochać od pierwszego wejrzenia lub od razu znienawidzić. Elmer – trochę nie trafiał w dźwięki, ale przy jego słoniowym wdzięku – nic to. Alicja czarowała nastrojową muzyką, a Vołosi przenieśli widzów w Karpaty. Wirtuozeria, świetnie wykształceni instrumentaliści zainfekowani osobistymi fascynacjami muzycznymi – roztoczyli przed widzami magiczny świat. Właśnie świat – bo czerpią z jego muzycznej tradycji inspiracje, nie bacząc na granice państw. 


Fot. Zdzisław Siwik

 
 

Polecamy











Inne:

Linki:

Copyright © Kulturalny Konin 2012
wykonanie bp8.pl serv2