Ta strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki
Logo - Kulturalny Konin

Irena Wawrzyniak w sztuce uwagi

Na wernisażu przygotowanym przez „Wieżę Ciśnień” pojawili się bohaterowie obrazów Ireny Wawrzyniak: synowie, matka, siostra i inni bliscy – przyjaciele i znajomi, których Irena Wawrzyniak portretuje (10 września br.). To postaci skupione, zamyślone, oddane konkretnej czynności, będące w danym stanie, prawdziwe w swym aktualnym byciu i działaniu. Są realne, konkretne, z wzajemnością odnoszą się do rzeczywistości, co nie przeszkadza malarce odsłaniać ich mistycyzmu. 


Fot. Zdzisław Siwik

Występują w parach i rodzinnych konstelacjach, osobno. Zawsze: tu i teraz. Przeżywają daną chwilę wspólnie albo w zupełnej samotności. Autorka obrazów zatrzymuje ich w danym momencie, chwytając emocje, wyraz twarzy, grymas, uśmiech, postawę, zamykając miejsce i czas, w którym właśnie się znajdują. Przez przypadek? Irena Wawrzyniak nie oszczędziła im kolorów, światła i ekspresji. Niewiele jej prac zawiera spokój, choć niepokój – jest im równie obcy. Światło w jej obrazach nie koi. Jest zapowiedzią nieuchronnych zdarzeń, przemijania, oświecenia, świadomości. Spraw ostatecznych (projekt okładki katalogu opublikowanego w związku z ekspozycją, stanowi fragment obrazu „Za dwa miesiące umrę”, który autorka poświęciła umierającemu ojcu). Wspólnym mianownikiem tego malarstwa są żywiołowość i wyrazistość, okiełznane przez konsekwencję Wawrzyniak, której dokładność objawia się nie tylko w malarskich dziełach.

Na wernisaż „Ćwiczenia z uważności” złożyły się również prace wykonane w technice ceramicznej. Artystka dała w nich wyraz osobistego kunsztu. Oddanie, precyzja, skupienie dały im piękno w czystej postaci. Wawrzyniak rzeźbi w szamocie i glinie, uzupełnia swoje obiekty o inne należące do ziemi elementy, jak choćby drewno. Pokrywa je szkliwem, eksperymentuje z tlenkami (po wypaleniu w piecu przynosi to zaskakujące efekty), a przede wszystkim z formą, opływową, miękką, czystą, uzupełnioną o kolor zaczerpnięty z przyrody. Krajobrazy, łąki, jaskinie – tym właśnie czaruje widza Irena Wawrzyniak, kładąc obok nich na szali wazy, czarki i misy, a później – namiętność, pasma górskie albo daleki kontynent. Te przedmioty zabierają go w świat piękna, natury i w głąb siebie.


Fot. Zdzisław Siwik

 

Polecamy











Inne:

Linki:

Copyright © Kulturalny Konin 2012
wykonanie bp8.pl serv2